Popularność Instagrama ciągle rośnie, z każdym dniem przybywa użytkowników! Stworzenie miejsca w którym ludzie mogą się chwalić swoimi zdjęciami, okazało się strzałem w dziesiątkę! Skąd tak olbrzymi sukces? Przede wszystkim z tego, że ludzie dostali miejsce gdzie mogą się pochwalić praktycznie wszystkim! Wakacje na egzotycznej wyspie? Leci fotka na Instagrama! Kupiłeś nowy samochód? W myśl zasady “niech somsiad widzi”, trzeba wrzucić relacje na stories. Tak więc mamy idealne miejsce, gdzie możemy się chwalić nowymi ciuchami, sukcesami, czy najzwyczajniej w świecie dokumentować swoje codzienne życie. Bardzo szybko okazało się że można z tego osiągać dochód, co skrupulatnie wykorzystuje grupa zwana dziś “influencerami”. Są to osoby, które na swoim profilu w mediach społecznościowych opowiadają, czy relacjonują swoje codzienne życie. Oczywiście przedstawiają je w samych superlatywach, żeby zaciekawieni odbiorcy chętniej oglądali ich “wypociny”. Co więcej posiadają również własną grupę odbiorców, na których potrafią wywierać wpływ oraz ich “inspirować”.

Oczywiście o ile można zrozumieć to że przykładowo Robert Lewandowski ma ponad 15 mln obserwujących, bo w końcu to postać globalna, o tyle wiele osób dorobiło się całkiem sporej grupy odbiorców, mimo tego że w rzeczywistości są to osoby “anonimowe”. Nie są to sportowcy, naukowcy czy osoby prowadzące firmy, a jedynie “blogerzy” na Instagramie. Bardzo często dochodzi do sytuacji w której nie znana nikomu szerzej postać, posiada na Instagramie setki tysięcy obserwujących, a najpopularniejsi nawet miliony. To wszystko zgromadzone tylko i wyłącznie przez relacje i zdjęcia w aplikacji. Osoby te znalazły sposób na życie, właśnie poprzez promowanie siebie, oraz oczywiście reklamodawców, na Instagramie. Co więcej, bardzo często promocja marki przez influencerów, daje więcej korzyści niż “tradycyjna” forma reklamy. Jak więc sprawdzić która z instagramowych “gwiazd” skutecznie wypromuję naszą markę? Jak powinien wyglądać research przed nawiązaniem współpracy? Postaramy się przedstawić to w kilku punktach.

Traf w temat

Mnogość tematów poruszanych na różnych profilach, powoduje że na Instagramie (jak to w internecie) możemy znaleźć dosłownie wszystko. Od profili mówiące o najnowszych trendach w modzie, przez muzyczne, gastronomiczne, komputerowe, sportowe na edukacyjnych kończąc. Pamiętaj że musisz znaleźć influencera, który zajmuje się właśnie Twoją dziedziną. Warto pamiętać o tym, że im osoba jest bardziej popularna, a treści publikowane przez niego mniej konkretne (nie da się ich przypisać do 2-3 konkretnych kategorii), tym bardziej różnorodna jest grupa odbiorców. Masz własny salon fryzjerski? Współpraca z osobą zajmującą się tematyką rozwoju osobistego, czy gastronomii raczej nie ma zbyt dużych szans powodzenia! W tym przypadku nie ma dużo logiki. Masz sklep odzieżowy – zgłoś się do influencera modowego. Chcesz trafić w nisze bezglutenowych arabskich pierożków? Szukaj profilu o tematyce żywieniowej! Wydaje się proste, prawda?

Ilość obserwujących to nie wszystko.

W momencie gdy chcemy wypromować swoją markę i szukamy influencera, pierwsze na co zwracamy uwagę to ilość “followersów”. Każdy by chciał żeby zdjęcie z jego produktem, dotarło do milionów użytkowników Instagrama. Czy jednak liczba obserwujących na poziomie miliona sprawi że faktycznie promocja produktu odniesie sukces? Niekoniecznie! Wiesz dlaczego? Bo bardzo często liczba faktycznych odbiorców jest o wiele, wiele niższa niż obserwujących. Co nam po reklamie na profilu z milionem obserwujących, jeśli dotrze ona jedynie do grona 20 tys osób? Przyczyn może być kilka, jak np. zbyt częste publikowanie postów (Instagram również tnie zasięgi), czy źle dobrana grupa odbiorców co jest zmorą wielu influencerów. Warto więc przed współpracą sprawdzić, jaki procent śledzących faktycznie reaguje na posty. W takiej sytuacji sprawdzamy ile nasza potencjalna “gwiazda” ma obserwujących, a następnie patrzymy na ilość reakcji pod każdym kolejnym postem. Przyjmuje się że pod każdym zdjęciem liczba polubień powinna wynosić co najmniej 10%! Oczywiście nie każdy kto zobaczy zdjęcie, zareaguje na nie. Ale liczba ta jest właśnie wyznacznikiem czy profil jest prowadzony ciekawie i porządnie, czy raczej jest to typowe “lanie wody”. Niestety ale u bardzo dużej ilości influencerów przekroczenie wspominanego progu stanowi nie lada wyzwanie.

Jakość nie ilość!

Kolejnym bardzo ważnym punktem, jest sprawdzenie jakości obserwatorów u naszego influencera! Żeby przekonać się czy odbiorcy, będą faktycznymi odbiorcami trzeba się im przyjrzeć. W tym celu sprawdzamy kto konkretnie obserwuje profil, oraz reaguje na zdjęcia. Wiele osób wybiera drogę na skróty i kupuje konta które już mają daną liczbę obserwatorów, albo szuka odbiorców gdzie popadnie. Ta druga kwestia bardzo często tyczy się pań na Instagramie. U wielu “instagramowych modelek”, można zauważyć licznych fanów pochodzących z dalekich zakątków świata. Głównie turcy, rosjanie, hindusi czy arabowie. Warto więc uprzednio sprawdzić przed współpracą czy głównymi obserwatorami nie są przypadkiem “goście z bardzo daleka”, bądź fikcyjne profile. W tym celu musimy przyjrzeć się dokładnie profilom które reagują na zdjęcia. Pod zdjęciem influencerki która reklamuje sukienkę, 70% polubień stanowią azjaci? Cóż, raczej mało prawdopodobne że zainteresują się Twoim produktu. W końcu nie dla ubrań ją obserwują 😉

Grupa odbiorców pewnej polskiej “influencerki”.
Na takiej grupie odbiorców nie zbudujemy skutecznej reklamy

Zweryfikuj jego konto

Kwestia pozyskiwania obserwujących na Instagramie jest w sumie najważniejsza. Stąd też dla osób które chcą wypromować się własnie przez to miejsce, niezwykle istotne jest “pochodzenie” obserwatorów. Jeśli dana osoba zrobiła to organicznie, czyli przez pisanie ciekawych postów stopniowo rosło jej grono obserwatorów, możemy się zdecydować na współpracę. Jeśli natomiast liczba polubień została sztucznie nabita – wtedy nie warto iść na współpracę. Obserwatorów można w sztuczny sposób pozyskać poprzez np. zakupienie, czy tzw. “cofający follow”. Polega to na tym iż dany influencer, sam zaczyna Nas obserwować, licząc na “zwrotny follow”. Czyli że my w odpowiedzi na jego obserwację, również zaczniemy go obserwować. Jednak w momencie gdy już klikniemy “obserwuj”, postać ta bardzo szybko przestaje nas obserwować. Dziennie w ten sposób potrafią pozyskać nawet tysiące polubień! Warto więc skorzystać z serwisu Socialblade które rejestruje i udostępnia, codzienne zmiany w liczbie obserwujących. Wystarczy podać nazwą influencera, następnie przeszukać jego poczynania i zobaczyć czy liczba obserwatorów wynika z codziennych regularnych polubień, czy też została zebrana w kilku “rzutach”. W tym drugim przypadku, możemy mieć pewność że liczba “followersów” została sztucznie wykreowana.

Statystyki profilu w serwisie SocialBlade

Lokowanie produktu

Załóżmy że znaleźliśmy kogoś, kto spełnia wszystkie powyższe wytyczne. Po godzinach żmudnego przeglądania setek profili na Instagramie, zostały nam tylko te “konkretne” profile. Ostatnią kwestią na którą powinniśmy zwrócić uwagę jest kwestia lokowania reklamowanego produktu. Skoro już decydujemy się na współpracę, chcemy żeby reklama była satysfakcjonująca i przede wszystkim skuteczna. Przed podjęciem ostatecznej decyzji, przyjrzyjmy się dokładnie w jaki sposób influencer przedstawia produkt. Czy aby na pewno jest dobrze widoczny? Faktycznie wychwala go i mówi o korzyściach wynikających z posiadania produkt? Czy może jednak promowana rzecz leży gdzieś z boku ledwo widoczna.. Skoro już decydujemy się na współpracę, za którą zazwyczaj, przychodzi nam zapłacić, to chcemy aby wszystko było perfekcyjnie. Produkt powinien być dobrze wyeksponowany z widocznym logo lub nazwą, a sama “celebrytka” powinna zachwalać produkt. Jeśli widzisz że na większości zdjęć influencer “chowa” gdzieś produkt – raczej nie przyniesie to zadowalających efektów.