Żeby zrozumieć zjawisko zwane lolcontent, zaczniemy od rozłożenia samego słowa na czynniki pierwsze. Lol czyli skrót od angielskiego laugh out loud (śmiać się głośno), bardzo popularny skrót szczególnie w internecie. Z pewnością mieliście okazję spotkać się z tym trzy literowym skrótem w komentarzach, czy też w memach. Content z kolei oznacza zawartość, treść. Z połączenia tych dwóch słów, można więc wywnioskować iż chodzi o wszelkiej maści “śmieszne treści”, które internauci masowo wręcz zamieszczają w sieci. Co jednak ma to wspólnego z marketingiem oraz promocją marki? W jaki sposób użyć tego aby się wypromować? Odpowiedzi na te jakże nurtujące pytania – znajdziecie w poniższym wpisie.

Internet rządzi się swoimi prawami – o tym nikogo przekonywać nie trzeba. O ile w codziennym życiu zazwyczaj skupiamy się na obowiązkach, finansach itp, o tyle w internecie większość z Nas szuka rozrywki. Oczywiście istnieje wiele platform informacyjnych, które dostarczają najświeższych informacji ze świata, przez co internet stanowi świetne miejsce informacji. O tyle jednak zdecydowana większość użytkowników, to “poszukiwacze” rozrywki, którzy w ten sposób uznali że spędzą wolny czas. A najlepiej wolny czas spędza się śmiejąc, stąd też niezwykle duża popularność wszelkich “śmieszkowatych” treści. Lolcontent nie ma określonej formy, może być to zarówno śmieszny obrazek, krótki film, wpisy tekstowe czy bijące ostatnio rekordy popularności – memy. Wszystkie wymieniony wyżej formy, mają jeden określony cel – sprawić że się uśmiechniesz! O popularności tego zjawiska, niech świadczy fakt iż to właśnie treści związane z lolcontent, są najczęściej udostępniane w internecie.

Zastosowanie w marketingu

Z pewnością zastanawiacie się w jaki sposób internetowe żarty wpływają na konkretne marki, oraz ich wizerunek w internecie. Zacznijmy więc od tego, że tak jak wspomniałem we wstępie – lolcontent, stanowi obecnie zdecydowaną większość udostępnianych w internecie treści. Skoro więc ludzie uwielbiają oglądać śmieszne memy, kotki, żarty czy filmiki z wpadkami, to czemu by nie wykorzystać tego do promocji swojej marki? Można powiedzieć że to połączenie przyjemnego z pożytecznym! W jednej chwili doprowadzimy kogoś do uśmiechu, a jednocześnie pokażmy swoją markę. Tak zwany Real Time Marketing (o którym wspominaliśmy tutaj, o dokładnie tu -> KLIK ) jest jednym z najskuteczniejszych instrumentów do promocji w sieci. Zjawisko to polega na komentowaniu wydarzeń na świecie często w formie lolcontent’u . Świetnym wyczuciem tematu popisała się ostatnio Wyborowa. Producent popularnej wódki, odniósł się z humorem do zapowiedzi nowego iPhona. Oczywiście twierdząc że jego produkt ma nam więcej do zaoferowania. Cóż, ciężko się nie zgodzić 😉

źródło: Facebook Wyborowa

Ogórkowe przygody

Przyznajcie że ciężko się nie uśmiechnąć, patrząc na porównanie trzech kieliszków do trzech kamer, które znajdziemy w najnowszym iPhonie. Jednakże jeśli chodzi o sam lolcontent, to jest dużo marek które działa na nim na co dzień, nie czekają na okazję. Przykładem na naszym rodzimym podwórku, może być producent ogórków “Krakus”. Który stara się promować swoje produkty w nietypowy sposób – tworząc grafiki które przedstawiają ogórki w różnych niespotykanych formach. Przyznajemy że pomysł do promocji korniszonów jest genialny i sami nieraz lubimy sobie przeglądać najnowsze grafiki od Krakusa!

źródło: Facebook Krakus

Obserwując stronę producenta na Facebook’u, regularnie dostajemy “ogórkowe” memy, przy których nie sposób się nie uśmiechnąć. Entuzjazm widać również w komentarzach na stronie, które dobitnie świadczą o tym że ludziom się to podoba. A jeśli odbiorcy są zadowoleni, to więcej niż pewne że stojąc przed wyborem korniszonów i widząc etykietę “Krakus” – zdecydują się własnie na ten produkt. Pozytywny odbiór reklamy, to niemal gwarancja sukcesu, stąd też coraz więcej marek decyduje się na lolcontent. Zabieg ten stosunkowo łatwo dostarcza nam nowych klientów, lub chociaż obserwujących. Trzeba jednak pamiętać że nie można przesadzać – nadmierne stosowanie lolcontentu, może spowodować iż odbiorcy nie będą traktować naszej marki zbyt poważnie. Co nie zmienia jednak faktu że w wrzucenie co jakiś czas czegoś, co spowoduje uśmiech na twarzy klienta – jest więcej niż wskazane!

Kiedy lolcontent wejdzie za mocno

Są jednak marki, które można powiedzieć że postawiły wszystko na jedną kartę, a lolcontent stał się ich znakiem rozpoznawczym. Jedną z takich firm, jest znana w całym kraju sieć dyskontów – Lidl. Niemiecka sieciówka pokazała nie raz że “umie w internety”! Ich przemyślane pomysły, oraz kreatywne ukazanie produktów codziennego użytku, spowodowało że ludzie z przyjemnością oglądają ich reklamy, co przekłada się bezpośrednio na wybór sklepu podczas sobotnich zakupów. Poniżej przykład lolcontentu na przykładzie pulpy pomidorowej, oraz odniesienia do popularnej produkcji filmowej. Właśnie tego typu grafiki, proste przemyślane bazujące na grze słów czy skojarzeniach są najpopularniejsze!

źródło: Facebook Lidl

Zakład pogrzebowy A.S bytom może i nie istnieje w rzeczywistości (niestety), to trzeba im przyznać, że swoim czarnym humorem zebrali sobie rzeszę fanów. Dzięki obraniu drogi lolcontentu, dotarli do klientów w całej Polsce przez co stali się rozpoznawalną (fikcyjną) marką w całym kraju. Jednakże dzięki kreatywnemu podejściu, oraz naprawdę sporej dawce czarnego humoru – dzisiaj jest to zakład znany w całe Polsce! I to wcale nie za sprawą fachowych usług, a dzięki nietypowemu poczuciu humoru! Jak widać, jak się chce to można!

źródło: Facebook Zakład Pogrzebowy A.S. Bytom

Lolcontent jako motyw przewodni

Istnieją jednak miejsca w internecie, które obrały konkretną drogą. Ich życie to lolcontent, a publikowane treści mają jedna za drugą wywoływać uśmiech u odbiorcy. Tego typu serwisów w ostatnich latach zdecydowanie przybyło, co tylko potwierdza fakt jak bardzo lolcontent zakorzenił się u naszych rodzimych internatów. Jak wspominaliśmy – jest to najlepszy sposób na chwilę odpoczynku po pracy, czy innych obowiązkach. Stąd też na potęgę zaczęły powstawać serwisy pokroju kwejk.pl, jbzdy.eu czy “suchar codzienny” w social media. W tych miejscach znajdziemy materiału do przeglądania na setki godzin – które spędzimy z uśmiechem na twarzy. Strony te osiągnęły sukces, dzięki właśnie śmiesznym memom, filmikom, czy dowcipom udostępnianym w tych miejscach. Świadczy to o tym że Polacy mają poczucie humoru, jak i również lubią się pośmiać. Więc dlaczego nie wykorzystać tego do promocji swojej marki?